Jak naprawić zniszczone włosy + bonus | How to repair damaged hair + extra

Mimo, iż ścięłam swoje włosy niemalże o połowę, ciągle pozostało kilka spalonych prostownicą centymetrów.

Gdybyście zajrzeli do mojej szafki na kosmetyki, zobaczylibyście co najmniej kilkanaście różnych szamponów, maseczek "odbudowujących włosy".

Taaak, dałam się nabrać na te wszystkie reklamy.

Niestety, jak to z reklamami bywa, praktycznie wszystkie obiecywały cuda, które skonfrontowane
z rzeczywistością sprowadziły mnie na Ziemię - te szampony i odżywki po prostu nie działają. Oczywiście można nałożyć je na włosy, które nigdy nie widziały prostownicy, lokówki, nie były farbowane - wtedy włosy po ich użyciu będą cudowne. Ale bez nich też by były.

Otwierając paczkę kosmetyków od L'biotica myślałam, że otrzymane przeze mnie szampony poszerzą niechlubne grono kosmetyków ładnych, ale nie przynoszących oczekiwanych
(i reklamowanych!) efektów.



A tu zdziwienie!

Na wstępie zaznaczę, że w przypadku moich włosów po kilku dniach osiągnęliśmy mistrzostwo. Jak będzie w przypadku Waszych - tego nie wiem. Ale na pewno warto spróbować, jeśli macie podobne do mnie problemy:

- siano na głowie
- oklapnięte włosy i jednocześnie nieposkromione fale/loki
- szorstką strukturę włosów
- włosy przetłuszczające się po kilku godzinach od umycia

Zacznijmy od pastelowego zestawu L'biotica Professional Therapy VOLUME. W jego skład wchodzi duża odżywka i szampon.


Po pierwsze: zapach! Jest piękny. Delikatny, jakby mydło dla dzieci, ale bez dziecięcego aromatu (na pewno wiecie o czym mówię).

Po drugie: opakowanie. Ten kolor... Cudo! Wiem, za dużo piszę o opakowaniach. Ale jestem wzrokowcem. Żebym coś polubiła, najpierw musi mi się to podobać.

Po trzecie: przeznaczenie. Błękitna linia ma za zadanie zwiększać objętość i dodawać lekkości. Obiektywnie patrząc na rezultaty moje włosy nie zyskały większej objętości (ale kręcone włosy to zupełnie inna sprawa niż proste!), ale lekkość - wow! Zawsze były ciężkie, takie jakby trochę przyklapnięte. Teraz są leciutkie jak mgiełka, jakby ktoś wklepał w nie jakiś cudowny mus.

Po czwarte: konsystencja. To nie są ciężkie kosmetyki. Zarówno szampon jak i odżywka przypominają kremowy mus, a nie tradycyjne kosmetyki.

Po piąte: wydajność. Jestem przyzwyczajona do szamponów i odżywek, których trzeba nałożyć na włosy ogromną ilość, żeby uzyskać jakąkolwiek pianę. Tu wystarczy naprawdę odrobina. To super, bo te kosmetyki do najtańszych nie należą, ale wystarczą na pewno na dłużej niż tradycyjne. Czyli wcale nie przepłacamy, bo dłużej z nich korzystamy.

Teraz druga odżywka, czyli Biovax odzywka 7w1 Keratyna+Jedwab w dużej tubie. Jej największym plusem jest to, że trzyma się ją na włosach tylko 60 sekund. Nie wierzyłam, że po takim czasie zobaczę na włosach jakiekolwiek efekty, ale zobaczyłam!


Włosy są gładsze, bardziej poskromione, wygładzone i sprawiają wrażenie bardziej odżywionych. Tak samo jak w przypadku odżywki wyżej jest bardzo wydajna, pachnie bardzo delikatnie i efekty są widoczne od razu. Po spłukaniu włosy nadal są miękkie.

Teraz czas na zapowiadany bonus.

Do tego wszystkiego opowiem Wam trochę o serum do rzęs i maseczce eksofliacyjnej.


Serum od Active Lash skusiło mnie zapowiadanym wydłużaniem rzęs. Niestety, pierwsze efekty mają być widoczne dopiero po miesiącu, dlatego teraz nie powiem o nim zbyt wiele. Na pewno plusem jest wygodny aplikator w formie pędzelka takiego jak w eyelinerach oraz to, że po aplikacji nie dostałam uczulenia.


Bardzo wygodny aplikator



Opakowanie!!!

Kolejna i ostatnia jest maseczka eksfoliacyjna z esencją z białej trufli. Posiada również kwas migdałowy, który z założenia ma łagodzić zaczerwienienia oraz blizny po trądziku. Zastosowałam ją raz i zdecydowanie mogę powiedzieć, że rewelacyjnie wygładza. Nie zatkała mi porów, nie uczuliła
i nie spowodowała, że niedoskonałości na twarzy stały się bardziej czerwone. Skóra była bardziej promienna, delikatna i delikatnie napięta (maseczka ma wygładzać zmarszczki).


Za miesiąc napiszę więcej o efektach aplikowania serum do rzęs i dodam do tego opis efektów po kuracji maseczką. Powinno się ją nakładać w odstępach 3-dniowych w serii 8 zabiegów.

Zobaczymy!


ENGLISH

Although I cut almost half of my hair, there still left a few damaged centimeters.

If you'd look into my cosmetic cabinet, you will see at least a dozen different shampoos and
"rebuilding hair" masks.

Yeah, I am really naive when it comes to all of those commercials.

Unfortunately, practically all of them promise miracles. Confronted with reality brought me to Earth - those shampoos and conditioners just do NOT work. Of course, you can apply it to hair that has never seen straightener, curler, were not dyed - then the hair after use will be wonderful. 
But without them, too.

By opening a package of cosmetics from L'biotica, I thought that the shampoos I received would widen the unfortunate bunch of beautiful, but unattractive, cosmetics.
(And advertised!) effects.

And here is the surprise!

At the beginning, I will point out that in the case of my hair after a few days we have reached the championship. As will be the case with you - I do not know. But definitely worth a try if you have similar problems as me:

- fluffed hair and at the same time unabashed waves / curls
- rough hair structure
- greasy hair after a few hours of washing

Let's start with the pastel L'biotica Professional Therapy VOLUME. It contains a lot of conditioning and shampoo.


Firstly: smell! Is beautiful. Gentle as a baby soap, but without the child's aroma (you know what I'm talking about).

Secondly: packaging. This color... Wonderful! I know - too much about packaging. But I'm a visual. To love something, I must first like it visually.

Third: destiny. The blue line is designed to increase volume and add lightness. Objectively looking at the results, my hair did not get bigger (but curly hair is a different matter than simple!) But lightness - wow! They were always heavy, as if they were a little clasped. Now they are as light as a mist, as if someone was pinning a miracle in them.

Fourth: consistency. These are not heavy cosmetics. Both shampoo and conditioner are like creamy mousses, not traditional cosmetics.

Fifth: performance. I am accustomed to shampoos and conditioners, which have to be applied to the hair a huge amount to get any foam. This is enough to really do a little. It's great because these cosmetics do not belong to the cheapest, but they will certainly be longer than traditional. So we do not overpay, because we use more of them.

Now the second nutrient, that is Biovax 7 in 1 Keratin + Silk in a large tube. Her biggest plus is that she is holding her hair only 60 seconds. I did not believe that after that time I will see any effects on my hair, but I saw!


The hair is smoother, more restrained, smoother and look more nourished. As with the nutrient above it is very effective, it smells very gently and the effects are visible immediately. After rinsing hair is still soft.

Now is the time for the announced bonus.

To all of this I will tell you a little about eyelashes serum and an exfoliating mask.


Serum from Active Lash tempted me with the announced extension of eyelashes. Unfortunately, the first effects will only be visible after one month, so I will not say much about it now. Surely the plus is a convenient applicator in the form of a brush like in eyeliners and after the application I did not get any allergy.





Packaging!!!
The next and last is the exfoliation mask with white truffle essence. It also has almond acid, which is intended to alleviate redness and acne scars. I applied it once and I can definitely say that it sensibly smoothes out. She did not clench my pores, she was not allergic
And did not make the facial imperfections become more red. Skin was more radiant, delicate and delicately taut (the mask is supposed to smooth out wrinkles).


In a month I will write more about the effects of application of eyelashes and add a description of the effects after the mask treatment. It should be applied at 3-day intervals in a series of 8 treatments.

We'll see!

9 komentarzy:

  1. Ja miałam bardzo duży problem z włosami. Puszyły się, były matowe i łamliwe. Odżywki, maski pomagają tylko trzeba patrzyć na skład i oczywiście trzeba je długo i systematycznie pielęgnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie cierpliwie nakładałam te wszystkie kosmetyki, ale miałam zbyt mocno zniszczone włosy...

      Usuń
  2. Na blogu wyskakują Ci błędu, bardzo źle się to czyta :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Średnio się na tym znam, ale wszędzie tam, gdzie patrzyłam nie było problemów.

      Usuń
  3. Seria profesjonalna L'biotica Volume to moja ulubiona.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ostatnio przerzuciłam się na bardziej naturalną pielęgnację. ostatnio robiłam zamówienie na organicznewlosy.pl i przyznam, że fajne są te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. makski z biovaxu kuszą mnie od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekamy na podsumowanie kuracji. Pozdrawiamy Dr Hair.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja poczatkowo meczylam sie z domowymi sposobami, plukanie pokrzywa, picie drozdzy itp. Efekty malo widoczne, a meczarni tyle, ze hoho. Obecnie postwilam na cala linie regenerujaca z seboradinu i wreszcie widac, ze cos dobrego na tej glowie sie dzieje.

    OdpowiedzUsuń

Co o tym myślisz?

Obsługiwane przez usługę Blogger.